Strona główna










Spotkanie.. po miesiącach


Nasze życie się tak bardzo pozmieniało.. Tyle wydarzeń które raniły mniej lub bardziej w naszych totalnie oddzielnych życiach.. a jednak spotkałyśmy się ponownie.. Twarzą w twarz by dzielić razem tą jedną krótką chwile.

Jej uczucie wygasło.. Mówi "rozkochaj mnie w sobie" a ja tylko pytam sama siebie "Jak ja mam to zrobic?". Miłości nie da się komuś włożyć do serca.. można kogoś zauroczyć ale to mija.. Ja Ją kocham i wiem że na zawsze pozostanie w moim sercu, bo jest jedyna osobą której oddałam wszystko nawet rzeczy z których nie zdaje sobie sprawy czytając tą wypowiedź. Moze kiedys/jeśli nasze drogi się zejdą będę mogła powiedzieć jej jak wiele ta chwila razem dla mnie znaczyła.. Ehh musze sie pozbierac bo rycze jak małe dziecko, ale to dlatego że pisze prosto z serca..

Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak ja się boje ponownie Tobie zaufać.. Boje się że jeśli dam nam szanse to znowu predzej czy później historia się powtorzy.. Zreszta wszystko i tak rozstrzygnie przeznaczenie..

Wiesz ze kiedy odjezdzalas, spojzalam na pociag w oddali i powiedzialam cichutko "kocham" sama do swojego serca.. i sie rozplakalam. Kiedy pisze te slowa Ty jestes daleko, nie kochasz mnie choc jestem Ci bliska.. a lzy splywaja mi po po policzkach. Mowisz ze kiedys bedziemy razem.. mozliwe, tego nie wiem.. ale dziekuje Ci ze pokazalas mi ze moje serce nie jest zimne- po prostu obdarzylo uczuciem tylko jedna osobe i nikogo wiecej..
twojskorpionik 2006-01-08 17:58:46
skomentuj (7)